Tanie linie lotnicze walczą o klienta promocjami i
nowinkami. Skuszeni reklamą klienci zapominają jednak o tym, że cena biletu nie zawiera jednak wszystkich opłat -
pisze "Gazeta Prawna". Linie lotnicze Centralwings otwierają dziś wakacyjne połączenie z Warszawy do Warny w
Bułgarii. Niskokosztowy przewoźnik zdecydował się w tym roku uruchomić 12 typowo turystycznych tras do miast na
południu Europy. W sierpniu wprowadzi też połączenia na już obsługiwanych popularnych kierunkach: do Edynburga i
Dublina zaznacza "Gazeta Prawna".
Dziennik zauważa, że każdy liczacy się przewoźnik próbuje zwrócić uwagę na siebie i swoją ofertę. Zasypują
promocjami o ofertach, nowych połączeniach z Polski, inwestycjach czy ułatwieniach, takich jak zniżka na lotniskowy
parking. Dla przykładu słowackie linie SkyEurope proponują odprawę pasażerską z domu, przez internet.
Gazeta przestrzega jednak, że nie wszystkie promocje przedstawiane są w sposób rzetelny. UOKiK przyjrzał się 11
przewoźnikom posiadającym siedzibę lub odział w Polsce. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zaakwestionował
prawidłowośc prezentowania cen biletów lotniczych na stronach internetowych i w reklamach. Przykładowa reklama
zachęca do kupna biletu do Włoch za złotówkę. W rzeczywistości koszt przelotu jest wielokrotnie wyższy, a o jego
wysokości konsumenci dowiadują sie dopiero w momencie zakupu - informuje "Gazeta Prawna".
|